Odkrywaj

Historia 4-drzwiowych Porsche sięga lat 50.

To, co dzisiaj jest całkowicie normalne i powszechne, jeszcze nie tak dawno było zupełną nowością i zaskoczeniem. Czterodrzwiowe i pięciodrzwiowe samochody ze znaczkiem Porsche, na dobre zadomowiły się na drogach. Ich współczesna historia zaczyna się od Cayenne debiutującego w 2002 roku oraz Panamery, która 7 lat po Cayenne wprowadziła markę w kolejny nowy segment nadwoziowy.

Nie były to jednak pierwsze próby stworzenia czegoś nieco bardziej praktycznego aniżeli sportowe i dwuosobowe 911. Cofnijmy się w czasie i prześledźmy historię modeli wyposażonych w dodatkowe pary drzwi i rzędy siedzeń.

Autor: Rastoporte

Niemiecko-amerykański mariaż

Pierwsze podejście do tego tematu miało miejsce na początku lat 50. Niemieckie Porsche nawiązało wtedy współpracę z amerykańską marką Studebaker. Stworzono wówczas prototyp o nazwie Type 542, znany także jako Studebaker Z-87.

Porsche Type 542 / Studebaker Z-87 (1953) | carswp.com

Prototyp powstał w 1953 roku i wyposażony był w silnik V6 o pojemności 3,1 l umieszczony z tyłu. Co nietypowe, cylindry ustawiono pod kątem 120 stopni. Stworzono nawet dwie wersje silnikowe: 542L chłodzony powietrzem o mocy 98 KM oraz 542W z chłodzeniem wodnym i mocą 106 KM.

Sam pojazd był czterodrzwiowym sedanem w klasycznej formie. Dawcą wielu części stał się będący już w sprzedaży Studebaker Champion. Z-87 udało się nawet zaprezentować na wystawie w Genewie, by w 1954 ruszył do testów praktycznych. Niestety sytuacja finansowa amerykańskiego producenta nie była wtedy najlepsza i niecały miesiąc po dostarczeniu pojazdów, Studebaker został przejęty przez firmę Packard.

Porsche Type 542 / Studebaker Z-87 (1953) | carswp.com

Projekt ostatecznie odrzucono, uznając go za nieatrakcyjny dla nabywców w USA. To tak w dużym skrócie. Porsche podjęło jeszcze jedną próbę z modelem Type 633, ale to już był dwudrzwiowy sedan, a całość nie wyszła poza fazę rysunków. W ogóle cała ta historia ze Studebakerem jest bardzo ciekawa, ale to temat na zupełnie inną publikację.

Prezent bożonarodzeniowy

Pierwszy pojazd bazujący typowo na stylistyce i nadwoziu Porsche, jakie znamy dzisiaj, powstał w 1968 roku. Był to projekt firmy Troutman-Barnes i został zbudowany na bazie niespełna rocznego modelu 911 S.

Porsche 911S Troutman-Barnes (1968) | cockpitdz.com

Wszystko zaczęło się od dealera Porsche z Teksasu Williama Dicka, dla którego zwykła dziewięćsetjedenastka była niewystarczająca. Miał to być prezent dla żony, a centrala producenta nie chciała słyszeć o budowaniu tego typu pojazdu. Zadania stworzenia tej specjalnej wersji podjęła się wspomniana wcześniej manufaktura Troutman-Barnes z Kalifornii.

Rozcięto więc 911 na pół i wydłużono nadwozie o ponad 53 centymetry. Dołożono dodatkową parę drzwi, która to otwierała się „pod wiatr”, co wynikało z czystych oszczędności. Są to takie same drzwi jak przednie, po prostu zamontowano je odwrotnie, nie było więc konieczności przerabiania klamek. We wnętrzu zamontowano dwa dodatkowe fotele, a całości dopełniło wykończenie drewnem i elektryczne sterowanie tylnych szyb.

Zobacz także:  Naczepy pasażerskie - odc. 1: wprowadzenie
Porsche 911S Troutman-Barnes (1968) | Porsche

Realizacja, mimo wykorzystania wielu części z Porsche, była bardzo kosztowna. Dlatego zbudowano tylko jeden egzemplarz. Najsmutniejszy jest jednak fakt, że nieznane są jego dalsze losy. Zaginął i pozostały po nim tylko zdjęcia.

Dostawczak na sterydach

Jeżeli weźmiemy pod uwagę również pojazdy użytkowe, to Porsche już w 1983 roku stworzyło 4-drzwiowy i jednocześnie 6-osobowy samochód. Był to dostawczy Volkswagen T3, mocno podrasowany przez inżynierów z Weissach. Po modyfikacjach dumnie nosił nazwę Porsche B32. Powstał, aby wspierać załogi Porsche 959 grupy B ścigających się w rajdzie Paryż-Dakar.

Porsche B32 (1983) | thevagfamily.com

Z zewnątrz VW z paroma naklejkami, emblematami i charakterystycznymi felgami, pod karoserią zaś pełnoprawne sportowe Porsche. 6-cylindrowy bokser o pojemności 3,2 litra umieszczony został pod podłogą bagażnika. Oferował 231 KM i pozwalał osiągać setkę w 8 sekund. Skrzynia biegów, zawieszenie, hamulce pochodziły z różnych modeli Porsche.

Porsche B32 (1983) | thevagfamily.com

Co jednak najciekawsze, nie była to jednorazowa modyfikacja. Wyprodukowano podobno 15 sztuk, a 9 z nich trafiło w prywatne ręce. Jeżeli dopiszę, że B32 kosztował znacznie więcej od zwykłego 911, to wolumen produkcyjny wydaje się i tak dosyć wysoki.

Prawie Panamera

Kolejne 4-drzwiowe Porsche to ponownie konstrukcja prosto od producenta. Prototyp, który był niemal dokładnie tym, co obecnie znamy pod nazwą Panamera. Traktuje się go jako bezpośredniego protoplastę tego modelu i nosi numer 989.

Koniec lat 80. to już znacznie trudniejszy czas dla niemieckiego producenta. Rosnąca popularność szybkich i luksusowych sedanów oraz aut klasy GT kazała spojrzeć właśnie w tym kierunku. Odpowiedzią miał być luksusowy i praktyczny gran tourer wyglądem będący rozciągniętą 911 z dodatkowymi drzwiami oraz większym rozstawem osi. Projekt rozwijano prawie cztery lata między 1988 a 1991, kiedy to ostatecznie go porzucono.

Porsche 989 (1991) | Porsche

Założenia były w zasadzie przepisem na sukces. Pod maską miało wylądować V8 o pojemności 4,2 litra i mocy do 350 KM. Do tego możliwy napęd na cztery koła, obowiązkowo luksusowo wykończone wnętrze oraz pięknie wystylizowane nadwozie.

Porsche 989 (1991) | Porsche

Ostatecznie wszystko skończyło się jednym prototypie, który jest dzisiaj eksponatem w muzeum marki. Przeszkodą były oczywiście finanse, ponieważ Porsche 989 byłoby pojazdem opracowanym całkowicie od zera. Nowa platforma, nowe nadwozie, zupełnie inny napęd i wnętrze. Mało wspólnych mianowników z innymi modelami windowało koszty, a firma nie mogła pozwolić sobie na ryzykowną inwestycję przy niepewnej sytuacji rynkowej.

Akceptacji klientów obawiano się również dekadę później, kiedy opracowywano pierwszego SUV-a niemieckiego producenta. Cayenne ostatecznie uratował Porsche i całkowicie zmienił postrzeganie marki. Mało tego, za stylistykę 989 odpowiadał ten sam człowiek, co w przypadku Cayenne – Harm Laagay.

Zobacz także:  Fiat Multipla — aby zrozumieć ten projekt, musisz zupełnie zmienić sposób myślenia

Model 989 opracowywany był wewnątrz działu rozwojowego marki i miał być czterodrzwiowym fastbackiem. Równolegle jednak trwały prace w studiu Italdesign, gdzie Giorgetto Giugiaro zaprojektował własną wizję czterodrzwiowego sedana. Ochrzczono go numerkiem 932.

Charakterystyczne linie, muskularne nadwozie, płaski przód z szerokim i wysokim tyłem były eleganckie. Jednak nie można oprzeć się wrażeniu, że sporo tutaj Seata Proto T – innego konceptu Giugiaro z 1989 roku. Ostatecznie w Porsche uznano, że 932 znacznie odbiega od estetyki marki i mocniej rozwinięto koncepcję 989. Oba projekty anulowano i tak jak 989, jedyny egzemplarz spoczął w muzeum.

Zarówno 989, jak i 932 miały znaczny wpływ na rozwinięcie idei czterodrzwiowego nadwozia w Porsche. Propozycje wiele wniosły do przyszłych modeli marki nie tylko w stylistyce. Utorowały one drogę dla przyszłej Panamery i nawet mimo wielu lat, trudno nie zauważyć podobieństw.

Jak mogła wyglądać Panamera w 1991 roku? Propozycje stylistyki m.in. jako 989 i 932 | Porsche

Tani sedan

W pierwszej połowie lat 90. Chiny zwróciły się do kilku producentów z prośbą o opracowanie taniego, rodzinnego samochodu, który mógłby być produkowany lokalnie. Oprócz Mercedesa, Opla, Fiata czy Forda, udział w programie wzięło także Porsche. Na potrzeby tej inicjatywy powstał prototyp Porsche C88.

Tani i prosty sedan z minimalnym wyposażeniem i niewygórowaną ceną, mogący pomieścić całą rodzinę z bagażem. Pod maską znalazł się 4-cylindowy motor o pojemności 1,1 litra i mocy 67 KM. Do tego 5-biegowa manualna przekładnia i napęd na przednią oś. Przyspieszenie do 100 km/h istniało, ale ważniejszy był fakt, że przy 980 kg masy własnej, Porsche miało spalać 5,8 litra paliwa na 100 km.

Porsche C88 (1994) | autoevolution.com

W planach był również silnik Diesla oraz pewna lista wyposażenia opcjonalnego. Podstawowa wersja miała obrotomierz, wskaźnik temperatury, poduszkę powietrzną kierowcy, no i może odtwarzacz CD, ale tej informacji nie mogę potwierdzić.

Warto wspomnieć, że rozważano całą rodzinę pojazdów. Od hatchbacka, przez kombi, aż po bardziej luksusowego sedana. Stąd też rozbieżność informacji na temat tego auta, ponieważ np. mniejsze hatchbacki miały być napędzane 47-konnym silnikiem. Ostatecznie zrealizowano jedynie tani model w 4-drzwiowym nadwoziu sedana.

Porsche C88 (1994) | autoevolution.com

C88 wylądowało w muzeum w Stuttgarcie po tym, jak chiński rząd odrzucił propozycję Porsche. Tak naprawdę to odrzucono wszystkie prototypy wszystkich producentów bez wyjątku. W przypadku Porsche uratowano nieco środków, sprzedając projekt do Indii, jednak i tam nie udało się uruchomić produkcji seryjnej.

Czteromiejscowe propozycje

Na początku lat 50. zanim stworzono dla Studebakera Z-87 (Type 542), powstał jeszcze jeden bardziej praktyczny, ale nie 4-drzwiowy model. Mowa o Porsche Type 530, które było wydłużoną, czteroosobową wersją modelu 356. Wyciągnięte nadwozie nadal pozostawało dwudrzwiowe, a sam projekt szybko odrzucono.

Zobacz także:  Muły rozwojowe — prototypy, od których dosłownie wszystko się zaczyna
Porsche Type 530 (1952) | Porsche

Zanim powstał model 911, jaki znamy dzisiaj, stworzono Porsche Type 754 T7, znane także jako Type 695. Tak, dziewięćsetjedenastka miała być 4-osobowym gran tourerem w 1961 roku. Techniczną bazą było 356, choć wizualnie brak pokrewieństwa. Prototyp T7 wylądował w muzeum.

Porsche Type 754 T7 / Type 695 (1961) | Porsche

Rozciągnięta 911 powstała w 1969 roku dzięki studiu Pininfarina. Projekt Porsche Type 915 oznaczono kodem B17. Ponownie zwiększono rozstaw osi, dołożono wygodne tylne siedzenia, podniesiono dach, ale pozostawiono jedną parę drzwi. Porsche nie było zadowolone z tej realizacji, a jedyny prototyp został sprzedany. Obecnie jest wystawiony na sprzedaż za 1 250 000 dolarów.

Porsche 911 Type 915 B17 Pininfarina (1969) | hemmings.com

Podobna realizacja miała miejsce rok później w 1970, ale niewiele o niej wiadomo. Na bazie modelu 911 S (Type 915) ponownie zbudowano 4-osobowe wnętrze, ale w tym przypadku zachowano klasyczną linię, wydłużając karoserię oraz rozstaw osi. Wdrożenie tego prototypu nie miało żadnego uzasadnienia. Moim zdaniem projekt B17 był znacznie lepiej zrealizowany.

Porsche 911 Type 915 (1970) | theautopian.com

Trzydrzwiowe i pięciodrzwiowe kombi

Porsche 928 zadebiutowało w 1977 roku i na jego bazie ponownie spróbowano stworzyć coś nieco bardziej praktycznego. W 1984 roku na bazie modelu 928S zbudowano wyjątkową wersję z wydłużonym dachem i dodatkowym rzędem siedzeń. Był to prezent pracowników z okazji urodzin Ferry’ego Porsche, jednak i ta idea nie znalazła rozwinięcia. Praktycznie rzecz biorąc, był to 3-drzwiowy hatchback lub 3-drzwiowe kombi – ciężko stwierdzić.

Porsche 928S (1984) | Porsche

Trzy lata później powstało jednak coś znacznie lepszego. Porsche 928 H50 z 1987 roku to ciekawy pomysł nawet dzisiaj. Na bazie modelu 928 zbudowano kombi i dołożono dodatkową parę drzwi, a raczej skrzydeł otwieranych pod wiatr. Dzięki temu zabiegowi i realizacji pomysłu bez wykorzystania słupka B stworzono ogromną przestrzeń do wsiadania dla obu rzędów siedzeń.

Przez fakt, że 928 miało silnik z przodu, H50 stało się pierwszym 5-drzwiowym modelem Porsche. Jednak ta koncepcja nie uzyskała zielonego światła i poprzestano na jednym, ale za to w pełni funkcjonalnym prototypie. Przez jakiś czas był w regularnym użytkowaniu, wożąc gości z lotniska do siedziby firmy.

Porsche 928 H50 (1987) | Porsche

Co myślisz o tym artykule?
  • Świetny (3)
  • Interesujący (1)
  • Przydatny (0)
  • Nudny (0)
  • Słaby (0)
Total
0
Shares

Bądź na bieżąco!

Otrzymuj natychmiastowe powiadomienie email o nowych wpisach.

Bez spamu i reklam. Tylko najnowsza treść!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Poprzedni
Volkswagen Jetta Jessego z Szybkich i Wściekłych — obfita porcja tuningu

Volkswagen Jetta Jessego z Szybkich i Wściekłych — obfita porcja tuningu

Następny
Ferrari Daytona i Testarossa – kultowe wozy z Miami Vice

Ferrari Daytona i Testarossa – kultowe wozy z Miami Vice

Zobacz także:
Total
0
Share