Mój nowy Citroen BX — poznajcie z bliska słynny francuski hydrowóz

Kilka tygodni temu stałem się właścicielem nowego pojazdu silnikowego. Jest to Citroen BX 14 TGE rocznik 1992 z benzynowym silnikiem TU3 o pojemności skokowej 1360 centymetrów sześciennych (czyli około 1,4 litra). Nie jest to mój pierwszy Citroen BX — wcześniej byłem właścicielem Citroena BX 16 TGI z 1990 roku. Nowego Beiksa kupiłem, ponieważ uznałem, że zamiast inwestować w mojego dotychczasowego Citroena, lepiej kupić takiego w lepszym stanie technicznym. Silnikowo jest to krok wstecz (Citroen BX 16 TGI ma silnik benzynowy 1,6), ale w przypadku tak starego samochodu stan techniczny to czynnik zdecydowanie bardziej istotny od wersji silnikowej. Właściwie to w przypadku każdego samochodu używanego stan techniczny powinien odgrywać rolę decydującą. Po nowy (nowy-stary) samochód pojechałem z Lęborka do Łodzi. Podczas powrotu miałem przy okazji test nowego nabytku (ot, jeśli samochód przejechał kilkaset kilometrów, to raczej nie jest zły).

Autor: SMKA

Silnik i przyległości

Jak już wspominałem, mój nowy bolid ma wolnossący silnik benzynowy TU3. Ma cztery cylindry w rzędzie i jest chłodzony cieczą. Wałek rozrządu umieszczono na głowicy (układ SOHC), na cylinder przypadają dwa zawory. Silnik umieszczono poprzecznie. Innymi słowy jak na razie rozwiązania konstrukcyjne stosowane powszechnie w samochodach z lat 80. (Citroena BX wprowadzono do produkcji w 1982 roku).

Komora silnika Citroena BX
Komora silnika Citroena BX

Maksymalna moc silnika to nominalnie 75 KM — niewiele, ale osiągi są w moich oczach wystarczające. Duża w tym zasługa niewielkiej masy pojazdu (zgodnie z dowodem rejestracyjnym – 906 kg). Prędkość maksymalna wynosi 170 km/h, a przyspieszenie do setki to 13,3 sekundy (w moim poprzednim BX-ie było to odpowiednio 174 km/h i 11,5 sekundy). Zasilanie silnika w paliwo odbywa się poprzez wtrysk elektroniczny — jest to w moich oczach zaleta. Bo choć jestem fanem gratów i innych youngtimerów, to miłośnikiem gaźników nie jestem.

Warto zauważyć, że ta sztuka ma pięciobiegową ręczną skrzynię biegów. Niby w samochodzie wyprodukowanym we wczesnych latach 90. taka skrzynia to nic dziwnego, ale z drugiej strony, istniały też Citroeny BX ze skrzynią czterobiegową (choć raczej starsze niż mój egzemplarz).

Nie ma za to wspomagania kierownicy, ale nie uważam, aby było ono konieczne w tak lekkim samochodzie. Powiem więcej, brak wspomagania to wręcz zaleta. Stare Citroeny z zawieszeniem hydropneumatycznym mają w wersjach bez wspomagania prostszy układ hydrauliczny (rzekomo mniej problematyczny).

Zawieszenie hydropneumatyczne

Jak przed chwilą przeczytałeś drogi czytelniku, Citroen BX to samochód z zawieszeniem hydropneumatycznym. Hydro, ponieważ w układzie zawieszenia znajduje się płyn hydrauliczny LHM. Pneuma, ponieważ rolę elementu sprężystego pełni azot (sprężyna gazowa). Zawieszenie hydropneumatyczne w wydaniu citroenowym to zawieszenie samopoziomujące. To oznacza, że niezależnie od tego, jak mocno samochód załadujemy, prześwit pozostanie taki sam.

Kierowca może zresztą prześwit regulować- we wnętrzu kabiny znajduje się dźwignia przeznaczona do jego regulacji. Może zostać umieszczona w jednej spośród czterech pozycji, przy czym do jazdy nadaje się jedynie jedna z nich. Jak można się domyślić, kierowca nie może regulować prześwitu w sposób dowolny, a jedynie wybiera spośród dostępnych trybów.

Na pozycji pierwszej samochód opada bardzo nisko i prawie że nie ma prześwitu. Podczas jazdy w takim stanie jedynie opony zapewniają resorowanie.

Citroen BX - pozycja pierwsza zawieszenia
Citroen BX całkowicie „opadnięty” – pozycja pierwsza zawieszenia

Drugi tryb to ten właściwy, do jazdy. Auto zyskuje większy prześwit względem pierwszej opcji, a zawieszenie zaczyna pracę w optymalnym zakresie.

Wybór trzeciego położenia sprawi, że przestrzeń między podwoziem a ziemią znacznie się zwiększy (widoczny na poniższym zdjęciu). Jednocześnie zawieszenie staje się bardzo twarde, stąd też owa pozycja nieprzesadnie dobrze nadaje się do normalnej jazdy.

Citroen BX z uniesionym zawieszeniem (pozycja trzecia)
Citroen BX z zawieszeniem na pozycji trzeciej

Czwarty tryb to zasadniczo to samo co pozycja trzecia, tyle że jeszcze wyżej i jeszcze twardziej.

Zawieszenie hydropneumatyczne = brak płynu hamulcowego

Citroen BX nie ma systemu zwanego antyopadem. Oznacza to, że po wyłączeniu silnika po pewnym czasie samochód opada — im szybciej opada, tym gorszy stan zawieszenia. Na szczęście mój BX opada powoli. Tutaj pewna ciekawostka — stare Cytryny z zawieszeniem hydropneumatycznym nie mają pompy hamulcowej. Nie mają nawet płynu hamulcowego! Wciśnięcie pedału hamulca powoduje otwarcie zaworu hamulcowego, dzięki czemu płyn hydrauliczny zawieszenia zaczyna oddziaływać na hamulce.

To samo tyczy się układu wspomagania kierownicy (jeśli dany hydrowóz go ma). Otóż w starych hydrocytrynach ze wspomaganiem kierownicy, płyn hydrauliczny zawieszenia, obsługuje również układ wspomagania kierownicy. Muszę tutaj odnotować, iż podczas projektowania hydrocytryny, ktoś pomyślał o bezpieczeństwie. Przy niskim ciśnieniu w układzie hydraulicznym zawór bezpieczeństwa odcina dopływ oleju hydraulicznego do układu zawieszenia. W razie awarii hydrauliki najpierw samochód nam opadnie, a dopiero potem straci hamulce.

Hamulec ręczny na przednie koła

Zawieszenie hydropneumatyczne mojej Cytryny ma pewien związek z nietypową cechą tego samochodu. Otóż w BX-ie hamulec ręczny działa na koła przednie. Czemu tak, a nie inaczej?

Według jednej z hipotez, w razie awarii układu hydraulicznego, można samochód skutecznie zahamować, używając hamulca ręcznego. Wtedy przednie koła są bardziej istotne podczas hamowania od tylnych.

Według innej hipotezy w BX-ie mamy z tyłu zawieszenie bazujące na wahaczach wleczonych. To powoduje, że podczas zmiany prześwitu, zmienia się rozstaw osi. Gdyby hamulec ręczny działał na koła tylne, to po włączeniu hamulca ręcznego i pozostawieniu samochodu z wyłączonym silnikiem (na biegu), podczas opadania pojazdu, tylne koła szurałyby po asfalcie. Ewentualnie samochód wcale by nie opadł przy zaciągniętym ręcznym, a dopiero po zwolnieniu hamulca ręcznego opadłby natychmiast i gwałtownie (co niekoniecznie byłoby zdrowe dla samochodu).

Skoro już zeszło na zawieszenie — z przodu mamy coś w rodzaju kolumny MacPhersona. Oznacza to, że na dole elementem prowadzącym koło jest wahacz poprzeczny, natomiast u góry koło prowadzi kolumna zawieszenia hydropneumatycznego. Jak już wspomniałem, z tyłu samochodu mamy zawieszenie niezależne z wahaczami wleczonymi.

Citroen BX - układ hydrauliczny pod maską
Na zdjęciu widać zbiornik na płyn hydrauliczny LHM (zielony element umieszczony tuż za pasem przednim samochodu) oraz citroenową „gruszkę” (sferę) zawierającą azot. Owa „gruszka” to zielony element umieszczony w pobliżu grodzi silnikowej)

Inne nietuzinkowe rozwiązania

Citroen BX to samochód francuski, stąd też oprócz hydropneumatycznego zawieszenia, mamy w nim również inne dość nietypowe rozwiązania konstrukcyjne. Wśród nich mamy między innymi włącznik klaksonu w manetce od kierunkowskazów. Aby zatrąbić, należy wcisnąć manetkę, zamiast uderzać pięścią w środek kierownicy. Co ciekawe, podczas włączania kierunkowskazu następuje chwilowe włączenie się kontrolki koloru zielonego, ale mam pewne wątpliwości czy na pewno jest to rozwiązanie fabryczne.

Citroen BX - manetka kierunkowskazu
Moment włączania kierunkowskazu — widać palącą się zieloną kontrolkę

Inne nietypowe rozwiązanie to jedynie jedna wycieraczka szyby przedniej i spryskiwacz umieszczony na wycieraczce.

Citroen BX - spryskiwacz na przedniej wycieraczce
Przednia wycieraczka — na wycieraczce widać rurkę, przez którą płynie płyn do spryskiwaczy

Tutaj dochodzi też druga ciekawostka. BX ma dwa zbiorniki na płyn do spryskiwaczy. Jeden z nich zawiera płyn dla spryskiwacza szyby przedniej, drugi z kolei dla spryskiwacza szyby tylnej. Oba zbiorniki mają dokładnie taką samą pojemność. Nie ukrywam, że w mojej ocenie jest to nieco nieprzemyślane rozwiązanie. Spryskiwacz szyby tylnej jest używany znacznie rzadziej niż przedni, stąd też zbiornik przeznaczony dla tylnego spryskiwacza mógłby być mniejszy.

Mamy również koło zapasowe umieszczone nie we wnętrzu bagażnika, lecz pod bagażnikiem. Podobno owe rozwiązanie stosowano, aby kierowca nie musiał wyjmować bambetli z bagażnika, w celu wyjęcia koła zapasowego.

Citroen BX - koło zapasowe pod bagażnikiem
Koło zapasowe umieszczone pod bagażnikiem

Wymienione przeze mnie rozwiązania są nietypowe jak na samochody ogółem, ale w starych Francuzach tego typu patenty były stosowane dość powszechnie. Mam na myśli przede wszystkim klakson w manetce i koło zapasowe pod bagażnikiem.

Wyposażenie

Citroen BX - deska rozdzielcza
Kokpit mojego Citroena w całej okazałości

Mój Citroen BX to poniekąd wersja biedno-bogata. Mam na pokładzie słaby silnik, brak wspomagania, brak obrotomierza (zamiast niego jest analogowy zegarek), ale są sterowane elektrycznie szyby oraz sterowany elektrycznie szyberdach. Właściwie to zamiast okna dachowego wolałbym już obrotomierz — jestem nieufny, bo nasłuchałem się opowieści o przeciekających szyberdachach.

Citroen BX - elektryczny szyberdach
Sterowany elektrycznie szyberdach

Co ciekawe, o ile w moim poprzednim Citroenie miałem elektroniczny zegarek, to w obecnym jest zamiast niego zaślepka. W sumie sensownie, po co zegarek elektroniczny, skoro już jest zegarek analogowy zamiast obrotomierza?

Citroen BX - zestaw wskaźników z analogowym zegarkiem
Zegary Citroena BX 14 TGE — widać analogowy zegarek zamiast obrotomierza

BX ma z tyłu całkiem sporej wielkości spojler. Może to budzić uśmiech politowania, biorąc pod uwagę, iż mamy do czynienia ze stosunkowo słabą wersją silnikową. Nadmienię też, że tylny spojler uniemożliwia postawienie tylnej wycieraczki na sztorc. Jak widać, stylistyka jest ważniejsza od walorów praktycznych.

Citroen BX - tylna wycieraczka i spojler
Tylna wycieraczka i próba postawienia tylnej wycieraczki „na sztorc”

Wnętrze mojego Citroena

Citroen BX - wnętrze
Przednie fotele BX-a, wedle mojej wiedzy nie są to oryginalne fotele przeznaczone do tej konkretnej wersji samochodu
Citroen BX - tylna kanapa
Tylna kanapa Citroena

Poniższa grafika to kilka ujęć przedstawiających wnętrze mojego Citroena, do których chciałbym dopisać parę uwag.

Citroen BX - konsola środkowa
1. Radio z otwartą maskownicą
2. Radio ukryte za klapką
3. Prostokątna zaślepka w miejscu zegarka
4. Sposób użycia klaksonu

Półka widoczna na zdjęciu nr 3 ma wręcz idealne wymiary, aby trzymać tam współczesny telefon komórkowy. Podejrzewam jednak, że w czasach projektowania Citroena BX, nikt raczej nie wiedział, jakie wymiary będą miały współczesne komórki.

Jeśli chodzi o trąbienie przy pomocy manetki od kierunkowskazów (nr 4) – wiele osób krytykuje owe rozwiązanie. Nawet francuscy producenci odeszli od tego pomysłu. Mnie taki sposób włączania klaksonu nie przeszkadza.

Co do klapki zasłaniającej radio (nr 1 i 2) – w polskiej instrukcji dla miłośników Citroena BX (instrukcja z 2003 roku autorstwa Piotra Biegały), autor daje do zrozumienia, że zamiast zasłaniać radio klapką, lepiej kupić radio z kieszenią a radio zabierać ze sobą. Klapkę natomiast poleca pozostawiać otwartą, aby złodzieje dobrze widzieli, iż radia w samochodzie nie ma.

Citroen BX - schowek na monety
Schowek na monety w kabinie BX-a. Na lewo od niego popielniczka

Rozszyfrowuję oznaczenia samochodu

Citroen BX 14 TGE - emblemat

Nazwa modelu (BX) ma związek z tym iż podczas projektowania pojazdu, ówczesnym Citroenem o numer większym był model CX. Stąd też BX — ponieważ litera B jest w alfabecie przed literą C.

Numer 14 bierze się od pojemności skokowej silnika, natomiast w skrótowcu TGE, litera E ma oznaczać Économique. Co oznaczają litery TG? Tego tak do końca nie wiem, ale wedle mojej wiedzy litery TG stosowano od 1989 roku jako zastępstwo liter TR, przy czym TR miało oznaczać Tres Riche. Tutaj ciekawostka, bo Tres Riche znaczy dosłownie bardzo bogaty, ale zgodnie z instrukcją Piotra Biegały, owo oznaczenie stosowano w samochodach na średnim poziomie wyposażeniowym.

Citroen BX - Deauville
Dobrze widoczny napis „Deauville”

Mój Citroen BX jest w edycji limitowanej Deauville. Jest to drugi wypust tej limitowanej edycji i według mojej wiedzy był on przeznaczony na rynki Belgii i Holandii. Co może budzić zaskoczenie, mój poprzedni Citroen BX również jest w edycji limitowanej Deauville, tyle że pierwszego wypustu, przeznaczonego na rynek niemiecki.

Citroen BX - tył
Citroen BX widziany od tyłu

 

Citroen BX - otwarty bagażnik
Citroen BX z otwartą klapą bagażnika

Konstrukcja Citroena BX

Ten egzemplarz ma nadwozie typu hatchback, co w połączeniu z możliwością złożenia tylnej kanapy, daje całkiem praktyczny samochód. Choć warto zauważyć, że w tym egzemplarzu kanapa nie jest dzielona.

Istniały również Citroeny BX z nadwoziem kombi, przy czym produkcję kombiaków zakończono później niż hatchbacków (odpowiednio 1994 i 1993 rok). Istotna uwaga — bezpośredni poprzednik modelu BX w gamie Citroena, model GSA, również był hatchbackiem, tyle że zbudowanym na bazie sedana o hatchbackowatym wyglądzie. Citroen GSA to zmodernizowany Citroen GS, który był fastbackiem.

Jak wspominałem na początku wpisu, Citroen BX charakteryzuje się małą masą. Ma ona związek z szerokim zastosowaniem tworzyw sztucznych. Zarówno zderzaki, klapa bagażnika, jak i zewnętrzne poszycie tylnych słupków, zostały wykonane z tworzywa sztucznego. Wiele wersji Citroena BX ma również plastikową maskę. Można więc uznać, iż w 2023 roku, nieuczciwe jest stosowanie podziału współczesne plastiki kontra piękne klasyki, bo i plastik (BX) może być klasykiem.

Citroen BX - uchwyt otwierania maski
Uchwyt do otwierania maski zachowany w stanie fabrycznym — wiele egzemplarzy ma uchwyt dorobiony, bowiem oryginalny ma rachityczną budowę. Maska wykonana została z metalu — mój poprzedni BX miał plastikową

Zakończenie

Uważam, że Citroen BX to bardzo fajny samochód. Jest to pojazd rzadko spotykany na naszych drogach, stąd też właściciel BX-a postrzegany jest jako miłośnik samochodów starych/dziwnych, a nie jako ktoś, kogo nie stać na nowszy pojazd. Myślę też, że BX jest dość zdroworozsądkowy na tle innych klasycznych Citroenów z zawieszeniem hydropneumatycznym. Moim zdaniem późny BX niekoniecznie będzie złym wyborem na pierwszy hydrowóz.

Wymiary BX-a także są całkiem fajne. Nie jest to mikrosamochód, nie jest to też wielka landara, więc dobrze nadaje się do codziennego użytku. Jego wielkość odpowiada mniej więcej Polonezowi… właściwie to stylistyka Citroena BX również przypomina nieco stylistykę Poloneza. Nie uważam tego jednak za wadę.

Jeśli po przeczytaniu tego wpisu masz ochotę na kupno Citroena BX, polecam na początek znaleźć w internecie tekst zatytułowany Citroen BX instrukcja PL. Jest to wspomniana już wcześniej instrukcja napisana przez Piotra Biegałę.

Co myślisz o tym artykule?
  • Przydatny (2)
  • Świetny (0)
  • Interesujący (0)
  • Nudny (0)
  • Słaby (0)
Total
0
Shares

Bądź na bieżąco!

Otrzymuj natychmiastowe powiadomienie email o nowych wpisach.

Bez spamu i reklam. Tylko najnowsza treść!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Poprzedni
Futrzana furgonetka z filmu „Głupi i Głupszy” – czy wiecie, z czego powstała?

Futrzana furgonetka z filmu „Głupi i Głupszy” – czy wiecie, z czego powstała?

Następny
Nie tylko na pierwszym planie – kilka mniej znanych samochodów filmowych
Nijakie wozy z filmów

Nie tylko na pierwszym planie – kilka mniej znanych samochodów filmowych

Total
0
Share