Spis treści:
Jakiś czas temu omawiałem prototyp o nazwie Golden Sahara. Przy opisie wspomniałem o innym wozie do testowania opon, przedwojennym Maybachu. Dzisiaj czas na prawdziwego potwora, Maybacha Exelero, zwanego czasem Fulda Exelero.
Autor: Sony Krokiet
Fulda i Maybach znowu razem
Początki współpracy Fuldy z niemiecką marką sięgają lat 30. W 1938 roku Fulda, wchodząca w skład koncernu Goodyear – zleciła stworzenie prototypu, który pozwalał testować opony. Maybach poważnie potraktował zlecenie i stworzył SW 38 Coupe ze 140-konnym silnikiem.

Pojazd dzięki niskiemu oporowi powietrza (Cx 0,26) osiągał prędkość ponad 200 kilometrów na godzinę. Tak, 200 km/h i Cx 0,26, w czasach kiedy wiele aut jechała nieco ponad setkę, nie mówiąc o braku jakiejkolwiek aerodynamiki; no może poza przedwojennymi czechosłowackimi Tatrami.
Kilkadziesiąt lat później Fulda ponownie zwróciła się do Maybacha z prośbą o podobny prototyp. Fulda opracowała oponę o nazwie Carat Exelero, która miała bez problemu wytrzymywać prędkość ponad 350 kilometrów na godzinę. Skoro powstała taka opona, to potrzeba ją rozreklamować – ktoś słusznie pomyślał. Przypomniano sobie więc o Maybachu i odnowiono biznesowe kontakty. Wcześniej marka oponiarska miała korzystać z Gemballa, solidnie dłubniętego sportowego garbusa 911, jednak powoli przestał wystarczać.
Maybach – jako marka powstała z żywych dzięki Mercedesowi w 2002 roku – zabrała się szybko do dzieła. Na projektowanie i stworzenie prototypu poświęcono 25 miesięcy. Gotowy wóz stworzono w 2004 roku, a pokazano szerszej publiczności rok później.

Mercedes – pomoc i dawca mechaniki
W pracach nad prototypem testowym wiele pomógł Mercedes. Firma ze Stuttgartu mocno wzięła sobie do serca portfela wskrzeszenie legendarnej firmy, toteż postawiono na używaną wcześniej mechanikę, a nie eksperymenty. Jako dawcy mechaniki użyto Maybacha 57, opracowanego przez Mercedesa. Który swoją drogą mocno przypominał merola. ; )

W prototypie użyto 12-cylindrowego, widlastego silnika. Motor z początkowych 5.6 litra rozrósł się do 5.9 litra pojemności. Ulepszenia dotknęły także chłodnicę, intercooler czy turbo. Dzięki dwóm turbosprężarkom jednostka Exelero osiągała 700 koni mechanicznych. Do przeniesienia napędu – oczywiście na tył, bo jakżeby inaczej – zastosowaną skrzynię 5G-Tronic.

Za hamowanie odpowiadały wentylowane tarcze hamulcowe na obu osiach. Exelero miało opony Carat Exelero w rozmiarze 23 cali – dokładniej niskoprofilowe 315/25. Hamulce mocno się przydawały do wyhamowania kolosa ważącego niemal 2700 kilogramów.
Stylistyka i środek
Jeśli opierać się o suche dane, to Maybach Exelero jest dwumiejscowym, dwudrzwiowym coupe z silnikiem z przodu. Stylistycznie nawiązywało do wspomnianego SW 38. W praktyce wyglądał jak wóz komiksowego bohatera albo obudowany karoserią dragster.

Długa maska z potężnym grillem, wielkie koła i kabina płynnie przechodząca w bagażnik. Pamiętam, że w jednym artykule o Exelero użyto określenia wóz Dartha Vadera. Cóż, autor idealnie trafił z tym porównaniem.

Wygląd wozu jasno daje światu komunikat – nie żartuję, jestem groźny i szybko jeżdżę. Za zbudowanie nadwozia odpowiadało studio Stola z Włoch. Głównym projektantem wozu był Fredrik Burkhardt z Uniwersytetu w Pforzheim. Pod względem aerodynamiki Exelero radził sobie nieco gorzej względem SW 38 – współczynnik oporu powietrza wynosił 0,27. Pod innymi względami było jednak dużo lepiej. Największe wrażenie robiła jednak długość wynosząca 5.83 metra. Wielkość godna amerykańskiej limuzyny z lat 60.

W środku Exelero był utrzymany w podobnym stylu co nadwozie. Rzecz jasna, zastosowano skórzaną tapicerkę, włókno węglowe oraz kubełkowe fotele. Deska rozdzielcza pochodziła z Maybacha 57. W przeciwieństwie do czarnego nadwozia wnętrze było przełamane czerwonymi akcentami.

Mimo luksusowego rodowodu wóz pokazywał jasno, że jest supersportową maszyną, a nie limuzyną. Dwie osoby miały miejsca aż nadto. Wrażenie tego nie psuł szeroki próg przy drzwiach, bardziej kojarzony z ciasnymi samochodami sportowymi, aniżeli z luksusowym autem.
Maybach Exelero – dalsze losy
Publiczna prezentacja Exelero odbyła się w 11 maja 2005 roku w Berlinie na Tempodromie. Podczas przejazdu testowego na włoskim torze Nardo Exelero rozpędziło się do 351,5 kilometrów na godzinę. Opony zamontowane w aucie zdały egzamin podczas próby, a przejazd uznano za udany.

Po jakimś czasie prototyp sprzedano za 5 milionów euro, jednak po kilku latach Exelero trafiło do muzeum. Jego orientacyjna wartość w 2011 roku oscylowała wokół ośmiu milionów euro. Osiem milionów to jednak trochę dużo. Możliwe, że obecnie Exelero jest warte ośmiocyfrową kwotę.
Maybach Exelero zdążył w tym czasie wystąpić kilkukrotnie w rolach epizodycznych. Raz wystąpiło w teledysku rapera Jaya-Z, innym razem w serialu Alarm Für Cobra 11, czy nawet w japońskim anime. Występ w Cobra 11 jest o tyle ciekawy, że to był jeden z nielicznych pojazdów, jaki nie ucierpiał w tym serialu. Innym takim jest rzadka Tatra 603.

Wóz na całe szczęście przetrwał do dzisiaj.

Jak przy każdym takim pojeździe, zawsze znaleźli się chętni na złożenie zamówienia na Exelero. Produkcji seryjnej jednak nie podjęto, chociaż Maybach Exelero był dopuszczony do użytkowania w ruchu publicznym. Z drugiej strony, ktoś wyobraża sobie Exelero używanego do jazdy na co dzień? Bo ja niezbyt.
